Będąc w małej pasmanterii lokalnej (i jedynej w mojej miejscowości), w oko wpadł mi guzik. Duży i czerwony. Wiadomo, że jak guzik to tylko z pętelką. Więc, mój wygląda tak:
No i kolorowe kokardki na wiosnę:
Także powoli na nowo się rozkręcam ;) Następne będą guzikowe kolczyki :) Może ktoś reflektuje? ;)
Ja na szydełku nie umiem robić, za to moja mama robi serwetki i inne.
OdpowiedzUsuńKiedyś robiłam bransoletki z muliny - wychodziły naprawdę fajne, ale jakoś dla siebie nie miałam po co i tak się skończyło ;)
przygody-mola-ksiazkowego.blogspot.com